wtorek, 17 listopada 2015

Chodź, pomaluj mój świat! cz. 1

Kiedy rozpoczęłam pierwsze prace nad dzisiejszym postem, natychmiast przypomniała mi się piosenka zespołu 2 plus 1, z '72 roku. Konkretnie chodzi mi o jej refren, a szedł on tak:

Więc chodź, pomaluj mój świat
Na żółto i na niebiesko, 
Niech na niebie stanie tęcza 
Malowana twoją kredką.

W przypadku bohaterów postu, ten świat jest o wiele barwniejszy. Bywa czerwony, fioletowy, zielony. Choć najbardziej preferują jakże mroczny i zły - czarny.

https://www.facebook.com/CrM.Bodymodification.Studio/

Modyfikacja typu eyeball tattoo jest wyjątkowo nietypowa. Obecnie jest to prawdopodobnie najrzadziej spotykana modyfikacja na świecie. Niewielu ludzi decyduje się na taki zabieg, a jeszcze mniej podejmuje się jego wykonania.

Dziś przygotowałam dla Was wywiad z polskim piercerem/modyfikatorem, o którym na pewno słyszeliście niejeden raz. Znamy go jako Conor, a miejsce jego pracy znajduje się w Warszawie, w studiu CrM BodyModifications. Jak przebiega proces tatuowania gałek ocznych? Czym to grozi i jakiej reakcji możecie oczekiwać ze strony społeczeństwa? Odpowiedzi na te i kilka innych pytań znajdziecie w poniższej rozmowie. Zapraszam do lektury!

https://www.facebook.com/CrM.Bodymodification.Studio/

Długo wykonujesz tatuaże typu eyeball tattoo?
Pierwszą modyfikację tego typu wykonałem ok 2,5 roku temu.

Jak się czułeś przed swoim pierwszym zabiegiem?
Byłem podekscytowany, jednocześnie pewny siebie. Było to dla mnie nowe doświadczenie i odskocznia od modyfikacji, które wykonywałem wtedy na co dzień. Tego typu zabiegu wymagają bardzo dużego skupienia i uwagi, tylko wtedy możemy osiągnąć zadowalający efekt końcowy.

https://www.facebook.com/CrM.Bodymodification.Studio/
Jak przebiega wykonanie tego tatuażu? Czy to czasochłonny proces?
Żeby wprowadzić tusz do gałki ocznej trzeba wykonać nakłucie igłą iniekcyjną. Naturalną reakcją oka na coś takiego jest mruganie. Czas trwania zabiegu zależy od wytrzymałości i opanowania klienta. Wynosi od kilku minut do godziny. Nie jest to zabieg bolesny.

O ile tatuaż na ciele można zakryć czy usunąć laserem, ten na gałce ocznej jest nieodwracalny. Rozmawiasz wcześniej z klientami i utwierdzasz ich w decyzji, bądź też odsuwasz od pomysłu?
Na wszelkie modyfikacje do mnie trzeba wcześniej się zapisać, nie przyjmuję ludzi "z ulicy". Nie podejmuję za nikogo decyzji, bo to nie moja rola. Przed każdym zabiegiem rozmawiam z klientem, odpowiadam na każde pytanie dotyczące danej modyfikacji, opowiadam o wszelkim ryzyku związanym z zabiegiem oraz jego ewentualnymi konsekwencjami, czy możliwymi powikłaniami. Osoba taka ma więc czas na to, aby dokładnie przemyśleć wszystkie za i przeciw, zanim podda się zabiegowi. Musi być świadoma ryzyka, zagrożeń, długotrwałych konsekwencji takiego zabiegu.

Z czym musi liczyć się osoba, która decyduje się na taki tatuaż?
Myślę że największym problemem może być niezrozumienie otaczającego społeczeństwa oraz znalezienie pracy. Ludzie nie są zbyt tolerancyjni i o ile już stereotyp tatuowanej osoby nie jest równoznaczny z odsiadką, tak tego typu modyfikacje są w Polsce nowe i budzą duże kontrowersje. Eyeball tattoo jak każdy inny zabieg niesie ze sobą ewentualne ryzyko powikłań. Na dzień dzisiejszy nie są prowadzone badania dotyczące wpływu tuszu na zdolność widzenia. Jest to dość młoda modyfikacja, tak więc nie mamy pewności jak oko zareaguje za 20 czy 30 lat. Jedno jest pewne, jest to ryzykowny zabieg.

Dziękuję za poświęcony czas.
Proszę bardzo.
https://www.facebook.com/CrM.Bodymodification.Studio/

Jak się czujecie po takiej dawce nowych informacji? Przede wszystkim - co Wy sądzicie o eyeball tattoo? Ciekawy pomysł na siebie czy totalne przegięcie? Z "własnego doświadczenia" przyznam, że reakcje ludzi są naprawdę skrajne. Kilka miesięcy temu miałam okazję przeprowadzić w mojej szkole prezentację o modyfikacjach ciała i zahaczyliśmy także o ten temat. Chociaż początkowo sama myśl o wytatuowaniu gałek ocznych wzbudzała w nic obrzydzenie, to filmy oglądali z niepohamowaną ciekawością.
Już za kilka dni poznacie Tomka. Jakiś czas temu był on klientem Conora, któremu powierzył swoje oczy. Dowiecie się jak wygląda świat z perspektywy takiej osoby i czym kierował się, podejmując tak odważną decyzję.

https://www.facebook.com/CrM.Bodymodification.Studio/

Tymczasem zapraszam Was na stronę studia CrM Bodymodification (http://crmbodymodifications.cba.pl/), a także na ich fanpage na Facebooku (https://www.facebook.com/CrM.Bodymodification.Studio/). Kto wie, może i Wy wkręcicie się w świat modyfikacji i będziecie kolejnymi klientami Conora.(;

7 komentarzy:

  1. nie jest to estetyczne ani ładne. Wygląda okropnie. Moim zdaniem.
    Ładny desing bloga.
    www.raczej-ruda.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Teraz już wiem czemu jesteś fanką Salander :D
    Uwielbiam tatuaże ale coś takiego jest dla mnie... delikatnie ujmując dziwne i w życiu nawet bym nie pomyślała o zrobieniu takiego tatuażu.

    Ciekawa tematyka, obserwuje :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj chociaż uwielbiam tatuaże i sama mam kilka, to jakoś nie jestem przekonana do aż takich ingerencji w ciało. Jest to kwestia mojej estetyki, bo dla mnie osoba z takim tatuażem jest trochę mroczna, przerażająca, ale podobne wrazeńie robi na mnie człowiek o bardzo jawnych oczach takich jasno błękitnych ze aż strach.... Jak to mówią, co kto lubi :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Moje zdanie to takie ze nienawidze tatuaży . Ogólnie swietny blog.. Obs..

    OdpowiedzUsuń
  5. Dla mnie to już duża przesada. Jednak jeśli komuś się podoba to czemu nie. W sumie nie wiedziałabym jak patrzeć na taką osobę :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeżeli mam być szczera- nie podoba mi się. Cóż, nie jestem fanką tatuaży już na skórze, a na oku... Po prostu nie mój gust, każdy ma inne upodobania. :)

    Pozdrawiam, atramka xx

    OdpowiedzUsuń
  7. ejejk, straszne. wolę małe tatuaże :)

    OdpowiedzUsuń