wtorek, 24 listopada 2015

Chodź, pomaluj mój świat! cz. 2

Tydzień temu pisaliśmy o pewnej specyficznej modyfikacji, jaką jest tatuaż oczu. Mogliście przeczytać wywiad przeprowadzony z Conorem (CrM Bodymodifications w Warszawie), obejrzeć jego prace i sami zabrać głos w tej sprawie. Rozmawiałam z wieloma z Was, czy to na forum publicznym, czy za pomocą prywatnych wiadomości. Chyba nie znalazła się osoba, która wyraziłaby choć małą aprobatę. Zwykle pojawiały się słowa odrazy i niesmaku.

A jak wygląda świat z perspektywy tych wytatuowanych? Czy otoczenie rzeczywiście nie jest przyjaźnie nastawione do tych osób? Co sprawia, że ludzie decydują się na tak poważną ingerencję w swoje ciało? Odpowiedź na te pytania znajdziecie w poniższym wywiadzie z Tomkiem.

http://www.bbc.com/news/magazine-30750361


Co skłoniło Cię do wytatuowania sobie gałek ocznych?
Mój sposób bycia. Czczę hardcore, adrenalinę i w pełni nieodwracalne ryzyko. Poza tym interesuję się sztuką tatuażu oraz modyfikacjami na wysokim szczeblu.
http://www.viralnova.com/eyeball-tattoos/

Jakie były Twoje wątpliwości/obawy? W końcu nie od dziś wiadomo, że jest to najniebezpieczniejszy i w dodatku nieodwracalny zabieg. O ile tatuaż na ciele możesz zakryć czy usunąć, tu jest tylko jedna droga.
Grubo albo wcale, wiemy to doskonale. Miałem lekkie obawy o utratę lub pogorszenie wzroku. Ale to kolejny mit na temat utraty wzroku. Bo jak wiadomo, ten mod istnieje od około 8 lat i póki co nikt nie narzeka. Nie odnaleziono też osób poszkodowanych w ten sposób. Prawda jest taka, że my sami nie wiemy, co spotka nas jutro.

Jak otoczenie reaguje na Twój widok?
Rodzina, zwłaszcza starsze pokolenie, o dziwo całkiem spokojnie. Nie odczuwam wjazdu ze strony bliskich czy otoczenia. Nawet ja sam zapominam, że mam wytatuowane oczy. Jeżeli chodzi o pracę, to owszem, mam od paru lat i moim przełożonym w żaden sposób nie przeszkadza moje wytatuowane ciało czy ogólnie klimat body modifications.

xRonix, źródło: http://www.digart.pl/galerie/
W jakie nieprzyjemności zaowocowała ta odważna decyzja? A może przeciwnie, coś się poprawiło?
Wkurza mnie jedynie szok „młodej cebuli” z hasłem:  „Masz oczy jak Popek”.  Z tego co mi wiadomo, pierwszy Polak, który sam wykonał eyeball tattoo przed lustrem, to był xRonix. Z kolei dwóch kolesi, David Boltjes i Paul Inman z któregoś stanu USA zapoczątkowali ten etap modyfikacji. Ale to tylko moje amatorskie info. Ogólnie akceptacja 666% +lekkie buraki lub ciemnota, których olewam.

David Boltjes

Jakiej rady możesz udzielić osobie, która zastanawia się nad tą niecodzienną modyfikacją?
Hmm grubo albo wcale, wiesz to doskonale. \m/ Baw się, kochaj, szanuj dobrych i bliskich ludzi, bądź sobą. Kochaj i czcij hardcore. Życie masz tylko jedno, wykorzystaj je na tyle, że kiedy będziesz starym dziadem, noszącym spodnie w kant, będziesz miło wspominać swoje życie na wariata. Uśmiechnij się i tak umrzemy.

Bardzo dziękuję za rozmowę.
Proszę bardzo, pozdrawiam.


Dla tych bardziej ciekawskich wyszukałam także film. Pokazuje on cały proces wprowadzania barwnika do gałki ocznej. UWAGA! Tylko dla ludzi o mocnych nerwach.
https://www.youtube.com/watch?v=XrHgAqkPSQE

6 komentarzy:

  1. Uwielbiam takich ludzi i ich podziwiam za odwagę, sama mam tatuaże, sama je robię i mam sporą ilość piercingu na swojej twarzy. Tatuaże i piercing towarzyszą mi od lat więc jeszcze bardziej spodobał mi się Twój blog. Idę czytać starsze posty, pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ogólnie jestem jak najbardziej za tatuażami i uwielbiam ludzi, których tatuaże coś znaczą. Jednakże eyeball tattoo dla mnie jest czymś okropnym i raczej nigdy sie do tego nie przekonam
    Pozdrawiam xx
    http://blekitnypamietnik.blogspot.com/2015/11/sweater-weather.html

    OdpowiedzUsuń
  3. Witam znowu! Świetny wpis, bardzo przyjemnie się czyta<3
    Dzięki, za odwiedziny u mnie, zapraszam na nowy wpis!

    http://neverwithoutglasses.blogspot.com/ obs?

    OdpowiedzUsuń
  4. Według mnie to jest indywidualna sprawa każdego człowieka,co robi ze swoim ciałem. Nie mam nic przeciwko jakimś małym tatuażom, sama kiedyś chciałabym mieć jakiś malutki. Co do większych tatuaży jednak nie jestem przekonana, chociażby z tego powodu, jak to będzie wyglądało na starość. :)
    Bardzo ciekawy post.

    www.natalia-moj-swiat.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo ciekawy wywiad. Ostatnio spotkałam w mieście chłopaka, który miał tatuaże na gałkach ocznych, akurat prosiłam go o pożyczenie zapalniczki, bo widziałam, że pali i kiedy się odwrócił w moją stronę, muszę przyznać, że trochę się przestraszyłam XD Oczywiście był maksymalnie sympatyczny, tylko totalnie nie spodziewałam się ujrzeć czerwonych oczu o dwudziestej pierwszej :D
    A co do samych tatuaży, każdy niech sam decyduje o tym, co robi ze swoim ciałem. Dopóki się szanujemy nawzajem wszystko jest ok. A na starość tatuaże wyglądają bardzo spoko, jak widzę te starsze panie z napisem forever eighteen nad tyłkiem to ciężko mi się nie uśmiechnąć do siebie. Te na gałce ocznej rzeczywiście może mogą mieć potem wpływ na jakość widzenia, ale wydaje mi się, że osoby decydujące się na ten tatuaż zdają sobie sprawę z ewentualnych konsekwencji i skoro decydują się na jego wykonanie mimo to - to znaczy że naprawdę tego chcą :)
    Pozdrawiam,
    vojcikowna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Wywiad ciekawy, ogólnie post całkiem dobrze napisany, ale temat... Och nie, jestem naprawdę przeciwna tatuowaniu sobie gałek ocznych, to dla mnie okropieństwo, nawet patrzeć na takie zdjęcia nie umiem. :(.
    Tatuaże gałek ocznych są dla mnie nie do przeskoczenia - nie umiem tego zrozumieć, dlaczego ludzie robią sobie coś takiego. Wiem, każdy robi co chce - wiele rzeczy potrafię zrozumieć. Tego, niestety, nie.
    Ale wywiad bardzo fajny, życzę powodzenia w pisaniu kolejnych.
    Pozdrawiam,
    Humanistka na obcasach

    OdpowiedzUsuń